Zdrowie Kierowcy

"Ty piiiii, piiiii, piiiii" - niecenzuralne bluzgi zebrane po drodze

Z jakiegoś powodu funkcjonuje w języku określenie "jazda polska". Współczesne skojarzenia to cwaniactwo i szarżowanie na jezdni. Jeśli dodamy do tego jeszcze werbalną agresję kierowców otrzymamy mieszankę wysokooktanową.


Nie jestem święta, zwłaszcza, kiedy prowadzę samochód. Nigdy jednak nie uległam pokładom frustracji tak dobrze znanej polskim kierowcom, nie zrównałam się z innym współuczestnikiem ruchu, nie uchyliłam szyby i nie zwerbalizowałam złożonej naprędce mięsistej wiązanki przekleństw. Niestety zdarzyło mi się kilka dni temu odpowiedzieć słowną agresją na to, jak współuczestnik ruchu, na jego nieszczęście robiący w usługach i dość łatwy do namierzenia (co zresztą jeszcze tego samego dnia zrobiłam), zwrócił się do mnie słowy: "Ty głupia c*po, kur*o jeb*na".

A co ty mu zrobiłaś?

Tego samego wieczoru kilkakrotnie roztrzęsionym głosem opowiadałam moją przygodę. Bo ten incydent całkiem mnie rozstroił - ten wściekły grymas twarzy, lecąca przez okno ślina, nienawiść w oczach - łatwo się takich historii nie zapomina. A zdenerwować mnie trudno, wyprowadzić z równowagi jeszcze trudniej, zmusić do reakcji najtrudniej. Co mnie zastanowiło to to, że każdy z rozmówców - obojga płci - zadawał mi po wysłuchaniu mojej relacji identyczne pytanie: - A co ty mu zrobiłaś?

A co trzeba zrobić, żeby wywołać falę słownej nienawiści? Zwłaszcza mając skromne środki ograniczające się do samochodu, drogi i chodnika. Nic nie zrobiłam, pan się spieszył, ja jechałam normalnie. Nawet gdybym... pomyślmy... zajechała mu drogę, wjechała w zderzak, przerysowała bok, to czy to są słowa, którymi zaczyna się rozmowę z drugim człowiekiem? W świecie, w którym chciałabym żyć, nie.

 

Ruch oburzonych

 Z raportu "Kultura i agresja na drodze" Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury wynika jasno, że w Polsce:

- 78 procent badanych (w sumie w dwóch próbach udział wzięło ponad dwa tysiące osób) raz w tygodniu ma do czynienia z kierowcami, którzy nie dostosowują swojej jazdy do warunków panujących na drodze;

- 58 procent doświadcza przynajmniej raz w tygodniu wymuszania pierwszeństwa;

- 53 procent narzeka na utrudnienia ze względu na zbyt ostrą jazdę innych;

- 25 procent raz w tygodniu lub częściej słyszy pouczenia klaksonem, a 1/3 badanych jest oślepiana długimi światłami.

 Co robią Polscy kierowcy, kiedy spotykają się z agresją ze strony współuczestników ruchu? Trzy najczęstsze reakcje wymieniane w raporcie przez mężczyzn kierowców to kolejno:

- używanie przekleństw (32%);

- pozostanie obojętnym (29%);

- wykonywanie obraźliwych gestów (26%).

 Odpowiednio wśród kobiet kierowców trzy najczęściej deklarowane reakcje to w kolejności:

- użycie klaksonu (31%);

- wykonywanie obraźliwych gestów (30%);

- używanie przekleństw (27%).